Spotkanie z Mentorem8 sierpnia 2017

Mglisty i dżdżysty czwartkowy poranek zwiastował długi i męczący dzień. Moje spokojne myśli przerywa ostry głos z mikrofonu zapowiadający nadjeżdżający pociąg. Jest 5:50 a ja stoję na stacji Warszawa Centralna czekając na pociąg do Poznania. Na dworze jest ok -Syberia a synoptycy zapowiadają 3 minuty słońca w ciągu najbliższego tygodnia…Co ja tu cholera robię…

Jednym z przywilejów programu managerskiego w Eurocash jest możliwość posiadania mentora. Przychodząc do firmy, było to dla mnie zupełne novum, dlatego wywodząca się ze starogreckiej szkoły relacja uczeń-mistrz w kontekście rozwoju zawodowego wydawała mi się z początku… hmm… patetyczna.

Zanim zatem zdecydowałem się na jakikolwiek kontakt z zaproponowanym mi mentorem zacząłem szukać porad i uwag na temat samego mentoringu.

Naturalnie, jak można się domyślić, ilość uwag i zdań była większa niż rozpiętość barw w palecie kolorów Dekoral – począwszy od niezwykle ciepłych i słonecznych dedykowanych bawialniom, po te zimne i bardziej nadające się na ściany piwnicy. Komentarze dochodziły mnie różne: że po co, że nic to nie daje, że to jakiś dziwny wymysł, że to jest tylko marnowanie czasu, że można wiele się nauczyć, że mentor daje dobre rozeznanie w firmie, że możesz konfrontować swoje bieżące problemy z osobą z doświadczeniem, że masz inne spojrzenie na swoją osobę że to autorytet.

Autorytet. Mocne określenie. Szczególnie wśród młodych w czasach pędzących zmian. Ale gdybyśmy się nad tym dokładniej zastanowili, to my pokolenie najmłodszych pracowników mamy problem w tej kwestii. Naturalnie, na rozmowach rekrutacyjnych chwalimy pod niebiosa przedsiębiorczość Michaela O’Larrego czy też podziwiamy pomysłowość Elona Muska. Choć to bardzo mocne i niepodważalne archetypy biznesmenów-mistrzów, to prawdopodobnie żadne z nas nigdy nie wykorzystało w życiu prywatnym czy zawodowym ich uwag czy doświadczeń.

Dlatego mimo długiej podróży do Poznania wiedziałem po co wsiadałem do pociągu. Jechałem ponownie spotkać się z osobą, którą mogę nazwać autorytetem w sferze zawodowej. Która pomimo wielu różnic zdań i charakterów potrafiła wielokrotnie szybko weryfikować moje i swoje zdanie wyciągając dobre wnioski. Której uwagi już kilkukrotnie wskazywały, w którym kierunku warto podążać i w jaki sposób popatrzeć na wyzwania w pracy. Która z racji doświadczenia potrafiła wskazać nad czym warto abym pracował i co rozwijał. Ale to również osoba, z którą po prostu lubię wymieniać spostrzeżenia na temat podróży, polityki i hobby. Dlatego mimo wczesnego wyjazdu i późnego powrotu do domu mogłem ponownie odhaczyć w kajecie spotkanie z mentorem z udane.

Piotr.

Ostatnie aktualności

Manager na studiach? Czemu nie! Poznajcie Kacpra!

24 listopada 2021

Cześć! Mam na imię Kacper i od połowy października 2021 jestem nowym Management Trainee na pokładzie grupy Eurocash! […]

Początki w Grupie Eurocash

16 listopada 2021

Cześć! Jestem Ania i w październiku 2021 dołączyłam do programu MT. Obecnie poznaję strukturę firmy zarówno poprzez spotkania […]

Prawnik-biznesmen? Jestem na tak!

9 listopada 2021

Cześć! Nazywam się Patryk Radosz i od listopada 2021 r. jestem członkiem Eurocash jako Management Trainee. Rozpoczęcie kariery […]

więcej wpisów




xxxxxxxxxxxxxxxxxx